Śląsk: Urodziła DZIECKO w toalecie i ZABIŁA wkładając do REKLAMÓWKI! Wszystko przez…

Tłumaczenie tego człowieka może dziwić! Mąż kobiety, która urodziła w toalecie synka i go udusiła, zarzeka się, że nie miał pojęcia o ciąży kobiety. – Chodziła w takich długich koszulach, że nic nie było widać. A do tego spaliśmy oddzielnie – mówi nam Henryk G. (65 l.) z Rudy Śląskiej.

 

Jak ustalili śledczy dramat rozegrał się w lutym. W jednym z domów mieszkało małżeństwo G. z szóstką dzieci. Elwira (41 l.) swoją siódmą ciążę ukrywała. Gdy rozpoczął się poród poszła do toalety i tam urodziła chłopczyka. Szczegóły tego co zrobiła potem szokują. Dziecko wpakowała do foliowego worka, w którym maluszek się udusił. Następnie wezwała najstarszego syna i nakazała: „Wynieś to!”. Ten zakopał zawiniątko na jednej z działek… Kobietę całą we krwi znalazł w toalecie jej mąż. Wezwał pogotowie, a te policję.

– Jak ona to mogła zrobić? Wystarczyło urodzić i zostawić w szpitalu. Ale żeby zabić… – wyznaje zaszokowany. Matka zabójczyni została aresztowana. Ustalono, że nie była w szoku poporodowym. W czasie przesłuchania powiedziała, że nie mówiła mężowi o ciąży, bo bała się jego reakcji. – Kazali mi dać imię dla tego dzieciątka. Nazwałem go Andrzej, ale do tej pory pogrzebu nie mogę zorganizować, bo dzieciaka nie chcą mi wydać – mówi Henryk G.

 

27 lipca przed Sądem Okręgowym w Gliwicach rozpocznie się proces morderczyni. Grozi jej 8 lat więzienia. Syn (20 l.), który zakopał ciało maluszka też stanie przed sądem. Oskarżono go o pomoc w zbrodni.