OGROMNE dofinansowanie na film „Jedwabne jak było naprawdę” – kwota ZWALA z nóg!

Powstanie nowy film o zbrodni w Jedwabnem. Polacy nie będą w nim zabójcami Żydów…

– Zbyt szybko i bez dogłębnego wyjaśnienia faktów, w tym ekshumacji ofiar, polscy politycy przeprosili za zbrodnię w Jedwabnem. Ta sprawa do dziś stanowi pożywkę dla obwiniania Polaków o udział w holocauście. Chcemy to zmienić, pokazując prawdziwe kulisy wydarzeń – mówią Wirtualnej Polsce twórcy nowego filmu fabularnego o zbrodni w Jedwabnem. 

 

Dramat polega na tym, że obiektywna prawda o tej zbrodni jest ukryta pod zaledwie pod metrową warstwą ziemi. Ze względu na opór środowisk żydowskich oraz skrępowanych poprawnością polityków, przez kilkanaście lat nikt nie chce pod nią zajrzeć. Mimo wątpliwości do co faktów, zbrodnia weszła do popkultury, utrwalając tylko jedną z możliwych wersji wydarzeń – mówi dalej producent. Roboczo swój film nazywa „antypokłosie – prawdziwa historia Jedwabnego”. To od „Pokłosia ” w reżyserii Władysława Pasikowskiego, filmu z 2012 roku. 

W „Pokłosiu” dwaj bracia odkrywają mroczną tajemnicę sprzed 60 lat. Okazuje się, że ich sąsiedzi podczas II wojny światowej zamordowali ok. 100 Żydów, aby następnie osiedlić się na ich działkach i w ich domach. Odtwórca głównej roli, Maciej Stuhr stał się wówczas bohaterem wielu okładek tygodników, których tematem był polski antysemityzm. Sam Pasikowski mówił, że napisał scenariusz po przeczytaniu „Sąsiadów” Jana Tomasza Grossa. Towarzyszyło mu poczucie wstydu – jak mówił – dopiero z tej książki dowiedział się o ważnych epizodach polskiej historii.

W filmie pojawi się gorący wątek polityczny: fabuła miksuje wydarzenia osadzone w 1941 roku oraz współczesne. Przewidziano role dla Lecha Kaczyńskiego oraz Zbigniewa Ziobry. 
Państwowy Instytut Sztuki Filmowej w ścisłej współpracy z TVP postanowił dotować produkcję – „Chcemy aby Polacy i cały świat dowiedzieli się jak było naprawdę, produkcję zrealizujemy z najwyższym rozmachem, będziemy chcieli pokazać się w Hollywood” – zaznacza prezes TVP Jacek Kurski.
Według nieoficjalnych danych produkcja ma zostać wsparta środkami z budżetu państwa w wysokości aż 100 milionów złotych! Za takie pieniądze można wyprodukować naprawdę dobry film – czy to się uda? Oby nie wyszła „Korona Królów” …

Komentarze